Masaż relaksacyjny w wykonaniu Architektów Piękna – relacja uczestnika

Będąc na spotkaniu z przyjaciółką otrzymałam od niej bon urodzinowy na masaż relaksacyjny ciała. Mieszkam w Dąbrowie Górniczej, więc dojazd do salonu masażu nie sprawi mi większego problemu. I tu chodzi bardziej o czas, którego ciągle mam za mało. Jak to w biznesie. A z racji tego, iż przynajmniej dwa razy w miesiącu staram się korzystać z masaży między, innymi zdrowotnych, ucieszyłam się. Miałam jednak pewne obawy przed odwiedzeniem innego, nieznanego mi salonu masażu. W końcu mam już swój ulubiony salon. Ale jak jest możliwość to spróbuję. Kto wie, co czas przyniesie? Bon urodzinowy otrzymałam do „Gabinetu Kosmetycznego i Masażu Architekci Piękna w Dąbrowie Górniczej”. Gabinet mieści się na ul. Żeromskiego 12. Numer telefonu do gabinetu jest łatwy do zapamiętania, podobnie jak adres strony internetowej. To moim zdaniem wskazuje na indywidualne i celowe podejście do klienta. No dobrze, pojadę na masaż, a przy okazji sprawdzę, czy w środku również salon jest pro-kliencki. Więc w drogę….

Przed dotarciem na miejsce zadzwoniłam do salonu pod numer telefonu podany na bonie. Dowiedziałam się, że na każdą usługę ustala się indywidualnie termin. W przypadku masaży czas oczekiwania na wolny termin to około 1 tydzień. Należy wcześniej się umówić, by dostać się na masaż. Ustaliłam dogodny dla mnie termin. Nadszedł czas wyjazdu. 

Dotarcie samochodem do Gabinetu Kosmetycznego i Masażu Architekci Piękna było bardzo proste. Zarówno płatna mapa nawigacji zainstalowana w moim telefonie, jak i darmowa mapa nawigacji google bez problemu znalazła miejsce. Sam dojazd również jest bardzo prosty, bez korków i stania na skrzyżowaniach. Pod lokalem bez problemu znalazłam miejsce do zaparkowania. Wejście do gabinetu jest wyraźnie oznaczone i opisane. Szybko, bez zbędnego błądzenia pokonałam kilka stopni schodów i znalazłam się w środku. 

Miłym zaskoczeniem dla mnie było powitanie. Byłam tam pierwszy raz. Pomimo tego, personel który akurat był w pobliżu od razu zainteresował się moją osobą, przywitał się ze mną oraz się przedstawił. Pomógł mi zdjąć płaszcz, schował go do szafy na wieszak i wskazał miejsce do chwilowego odpoczynku. Jak się później okazało był to masażysta - Pan Przemysław. Co prawda nie miałam po czym odpoczywać, bo przed chwilą wysiadłam z samochodu, jednak ta chwila pozwoliła mi wyciszyć się i lekko uspokoić pobudzenie emocjonalne. W końcu byłam tu pierwszy raz, więc lekki stres gdzieś tam się pojawił. Poczekalnia, w której siedziałam była jednocześnie miejscem wykonywania stylizacji paznokci. Dwa białe, błyszczące biurka ustawione koło siebie sprawiały wrażenie powagi i dostojności. Nadawały pomieszczeniu przyjemnego klimatu. W połączeniu z dużymi, białymi na połysk szafami wywołały we mnie poczucie klasy i zaufania. Przy biurkach siedziały dwie panie stylistki, a naprzeciw nich dwie klientki. Mimo potencjalnego „tłumu” w pomieszczeniu panowała atmosfera rozmów wpleciona w delikatny, muzyczny podkład cichej i spokojnej oraz przyjemnej muzyki. Do gabinetu przyjechałam przed czasem. Trasa z Katowic, gdzie dojeżdżam do swojej pracy czasami w drodze powrotnej jest trudna do pokonania w „normalnym czasie”. Wizyta moja była ustalona na umówioną godzinę. Jak się później dowiedziałam, każdy klient ma określoną godzinę wizyty. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie wpadłam na moją poprzedniczkę i nie spotkałam się z moją następczynią. Poczułam się wyjątkowo. Osoby, z którymi będę miała za chwilę zajęcia są dla mnie 😊. Miałam nadzieję, że poświęcą mi swój czas, że będę najważniejsza. 

Kilka minut przed czasem pan Przemysław zaprosił mnie do gabinetu masażu. Wskazał fotel i poprosił bym usiadła. Poinformował mnie, że przed masażem przeprowadzi ze mną wywiad zdrowotny i opowie mi, jak będzie przebiegał masaż. Wchodząc do gabinetu poczułam miły oraz delikatny zapach świec waniliowych i kawy. Panował lekki półmrok rozświetlony przez delikatną lampkę i palące się świece.  

Podczas wywiadu dokładnie i z przejęciem masażysta wypytał mnie o problemy zdrowotne jakie mogę mieć. Określił przeciwskazania do wykonania masażu jakie mogą u mnie występować. Zapytał mnie również o moje oczekiwania względem masażu. To akurat wydało mi się dziwne, przecież przyjechałam na masaż relaksacyjny, który był już wcześniej zaproponowany. I wtedy pan Przemysław zasugerował mi wykonanie masażu relaksacyjnego właściwego dla mnie. Wydawało mi się, że masaż relaksacyjny to po prostu masaż relaksacyjny. Jak się jednak okazało, pan Przemysław dokładnie wie, co robi. Masaż relaksacyjny połączył z delikatnym, a jednocześnie płynnym (jak to określił) drenowaniem mięśni. 

Następnie krótko i zwięźle opowiedział mi, jak mam się przygotować do masażu i położyć na łóżku. Objaśnił przebieg masażu oraz jego kolejność. Dał mi również powąchać i wybrać olejek do masażu oraz bieliznę jednorazową. Poinformował mnie również, że przez cały masaż będę przykryta dużym ręcznikiem, który odsłaniać będzie jedynie masowaną część ciała. Opuścił gabinet masażu, zostawiając mnie samą, abym mogła się na spokojnie rozebrać, położyć i przykryć.

Masaż relaksacyjny obejmował masaż nóg i rąk z tyłu i przodu oraz pleców. Masaż pleców połączył z technikami leczniczymi, po którym już po pierwszym rozmasowaniu poczułam mniejsze napięcia w okolicach odcinka lędźwiowego. Podczas masażu pan Przemysław masował całe ciało. Przez cały czas masażu ani razu nie odszedł ode mnie. Ruchy, które wykonywał, były powolne, głębokie i jednostajne. Uważnie obserwował mnie i dostosowywał siłę nacisku oraz prędkość do moich oczekiwań i upodobań. Używał przy tym przyjemnie ciepłego i pachnącego oleju do masażu. W powietrzu unosił się zapach arganu i wanilii. W tle słychać było delikatną, odprężającą i spokojną muzykę. Początkowo wydała mi się nudna, jednak w miarę upływu czasu muzyka zaczęła łączyć się i przeplatać z ruchami masażu stanowiąc jedność. A do tego jeszcze to łóżko. Twarde, ale za razem miękkie, cudownie ciepłe, podgrzewane. Dodając do tego wszystkiego poczucie bezpieczeństwa, jakie stworzył pan Przemysław, poczułam się spokojna, odprężona i wyciszona. Na chwilę usnęłam. Nie wiem jak długo, jednak głęboko. Obudził mnie cichy szept pana Przemysława. Zapytał mnie, czy będę mogła obrócić się na plecy. Gdy wyraziłam zgodę, uniósł ręcznik trzymając go jak zasłonkę. Byliśmy odgrodzeni nie widząc się. Pomimo, że byłam pół naga nie czułam skrępowania. Byłam zasłonięta i niewidoczna. Gdy położyłam się na plecy pan Przemysław przykrył mnie. Leżąc na plecach rozmyślałam o sprawach bieżących. Nie trwało to jednak długo. Chwilę potem moje myśli zniknęły. Wydało mi się, że przestałam myśleć. Przestałam mieć problemy. Stres całkowicie odszedł. Było tylko tu i teraz. Poczułam się jak wtedy, gdy byłam dzieckiem w ramionach mojej ukochanej mamusi.

Masaż, na którym byłam trwał 60 minut. Jedna godzina relaksu i odprężenia. To nie był tylko masaż fizyczny. To był masaż oddziałujący na moją psychikę i zmysły. To był prawdziwy masaż holistyczny. Po masażu nabrałam nowej siły życiowej, harmonii pomiędzy światem zewnętrznym i mną oraz energii do działania. Poczułam się młodsza, silniejsza. Nabrałam pełni życia. Czułam się seksowniejsza i piękniejsza. Wydawało mi się, że urodziłam się na nowo. 

Po masażu pan Przemysław podziękował mi, poinformował mnie, że wychodzi bym mogła się spokojnie ubrać i wyjść z gabinetu. Oznajmił, że będzie na mnie czekał ze szklanką wody.

Gdy wyszłam, zapytał mnie jak się czuję, czy wszystko ze mną jest w porządku i zaprosił bym na chwilę usiadła i odpoczęła po masażu. 

Podczas seansu bardzo się zrelaksowałam. Cały pobyt w Gabinecie Kosmetycznym i Masażu Architekci Piękna uważam za bardzo udany, przyjemny i wartościowy. Od samego początku do samego końca mojego pobytu w nim czułam się bardzo ważna. W salonie panowała miła i radosna atmosfera. Personel był otwarty i uprzejmy. Wykazywał głębokie zainteresowanie moją osobą i dbał o moje dobre samopoczucie. Zapytany zawsze odpowiadał treściwie i życzliwie.

Nadmienię również, że nie był to mój pierwszy kontakt z salonem masażu i masażami relaksacyjnymi. Jednak był to mój pierwszy pobyt w salonie masażu szytego na miarę, a masaż w wykonaniu pana Przemysława jest wspaniały i niezapomniany.

Z czystym sumieniem polecam ten salon wszystkim tym osobom, które szukają profesjonalnego i sprawdzonego salonu masażu SPA i co może być istotne w umiarkowanej cenie.

Agnieszka Korespondowska

 

Tags:

Sentencja

Piękno kobiety nie przejawia się w ubraniach, które nosi, w jej figurze lub sposobie w jaki układa włosy. Piękno kobiety musi być widoczne w oczach, ponieważ są one drzwiami do jej serca – miejsca gdzie mieszka miłość.

 

Nasz adres

Architekci Piękna


ul. Sączewskiego 31
42-500 Będzin

Telefon: +48 888 666 546
E-mail: gabinet@piekno.eu

Nasz Facebook